Córka rybaka

Szał na kurtki typu parka trwał w zeszłym roku w najlepsze, nie można było przejść ulicą by nie spotkać kogoś w parce. 

Ja moją zakupiłam w Zarze, mimo sprzeciwów Taty Robaka „no przecież wyglądasz w tym jak rybak”. I muszę przyznać, że potrzebowałam rok na to by przekonać się że rzeczywiście nie będę w niej chodzić. Mimo swoich wielu zalet (odpinany kaptur i kożuszek) ciągle widzę siebie w roli rybaka i w związku z tym dzisiaj ubrałam ją zaledwie po raz trzeci. Efekt kolejny raz mnie nie powala więc na mój oszałamiający wzrost 160 centymetrów jednak muszę kupować krótsze kurtki albo bardziej klasyczne płaszcze. Być może kiedyś się jeszcze do nich przekonam bo coś czuje że ten typ wpisze się w kanon klasyków.


parka- Zara, koszula- Vero Moda, spódniczka- Pimke, buty- Badura




2 komentarze

  1. super zestaw, szukam takiej kurtki

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą samą parkę na zime, jest świetna;)

    OdpowiedzUsuń