Już jest!

Dawno mnie nie było, ale w końcu jesteśmy w trójkę. Nasza mała Królewna postanowiła urodzić się w niedzielny poranek 15-go września.

Cały poród trwał około 3,5h więc za bardzo się nie namęczyłyśmy. Dostałyśmy piękną różową salę porodowa, a Tata Robak dzielnie uczestniczył w porodzie aż do samego końca. Już jesteśmy w domku, zajmujemy się sobą i powoli poznajemy. Zdążyliśmy już zauważyć że maleńka Zuzia jest strasznym leniuszkiem i woli pić z butelki oraz uwielbia spać na brzuszku mamy i taty.


Także oficjalnie przedstawiamy Wam Susanne, nasz maleńki cały świat!



2 komentarze

  1. Ona jest cudowna:* Gratuluje kochana!:) Ja swojego Pawełka urodziłam podobnie, bo 16 września:) Niech się zdrowo chowa:*!

    OdpowiedzUsuń